Z nieokrzesanego ziarna staliśmy się solidną jabłonią.

Korzenie

Wiedzieliśmy niewiele, umieliśmy mało, byliśmy jednak zaangażowani. Wtedy rękę wyciągnęła do nas Akademia Liderów Fundacji Świętego Mikołaja. Zasiała w nas ziarenko i dopiero wtedy zaczęliśmy odkrywać – najpierw siebie, potem otoczenie i w końcu prawdziwe powołanie. Zrobiliśmy pierwszy krok, by zmieniać swoje społeczności lokalne. To był początek. Umocniliśmy się, upewniliśmy w tym, co jest dla nas ważne i zaczęliśmy stopniowo wzrastać, jednocząc korzenie naszej pracy społecznej z lokalnym otoczeniem. 

Pień

Przez pierwsze lata życia naszej jabłoni wypracowaliśmy solidny pień. Mimo kolejnych przeszkód, utrudnionego dostępu do światła czy małych kataklizmów, nic nie jest w stanie nas złamać. Wciąż pniemy się do góry.

Korona

Mnogość twarzy, wielość pomysłów i niezliczona ilość zaangażowania. Jesteśmy marginalnie różni, ale stanowimy jedność i skutecznie się dopełniamy. Grzechem byłoby, gdybyśmy nie wykorzystali tej ogromnej szansy. Poznaliśmy się. Plany zamieniane na realizację, pomysły na sukcesy i nieuniknione porażki – to właśnie gałęzie naszej jabłoni.

Liście

Liście rozwijają się wiosną, gdy panują odpowiednie warunki, a aura sprzyja. My budzimy się do działania również wtedy, gdy sprzyjają temu okoliczności: jeśli dostrzegamy potrzebę, deficyt społeczny lub problem. W tym projekcie nie jest inaczej.

Owoce

Nieustannie pracujemy nad rozwojem owoców naszego projektu. Każdego dnia nadajemy im kolorytu, smaku i wizualnych walorów. Gdy zakończymy projekt, owoce będą już w pełni dojrzałe.